Zbigniew Bąkowski

Ocena rekultywacji hałdy fosfogipsów w Wiślince.

    Rekultywacja to wg obowiązującej definicji to czynności techniczne lub biologiczne, które nadają lub przywracają wartości użytkowe gruntom zdegradowanym lub zdewastowanym(często po wysypiskach odpadów). Rekultywacja polega na ukształtowaniu powierzchni ziemi, stosunków wodnych i skał podłoża w taki sposób, by mogła się na nim rozwijać szata roślinna, w przypadku rekultywacji składowisk odpadów trwała szata roślinna i by mogły być użyteczne jako grunty orne, sady, łąki lub pastwiska (rekultywacja rolnicza), jako lasy(rekultywacja leśna), zbiorniki wodne, obszary rekreacyjne lub w inny sposób. Często niezbędne jest chemiczne odtrucie gleby, nawiezienie warstwy biologicznie czynnej, nawożenie, nawodnienie itp. Przedmiotem rekultywacji są przede wszystkim tereny kopalniane, hałdy, wyrobiska, składowiska odpadów itp. Definicję tą dedykuję wszystkim urzędnikom, którym do głowy przychodzi wydanie decyzji zezwalającej na rekultywację czegokolwiek oraz wszelkiej maści ekspertom, którzy wspierają urzędników swoimi projektami.
    Pierwszą rekultywację hałdy rozpoczęto w roku 1982, metodą tzw. hydroobsiewu, polegało to na nawiezieniu 2-3 cm warstwy ziemi z nasionami mieszanki traw i wodą. Zrekultywowano w ten sposób powierzchnię ok. 12 ha. Pomysłodawcy  nie wzięli pod uwagę, że powierzchnia fosfogipsów to nie ziemia, że kwaśny odczyn podłoża nie sprzyja rozwojowi traw, formy fosforu i potasu zawarte w fosfogipsach nie są przyswajalne dla roślin i tym samym nie ma możliwości związania nowego podłoża i warstwą fosfogipsów. Prace te w zasadzie kończyły się niepowodzeniem, co oznacza, że w ich wyniku nie wytworzyła się trwała szata roślinna. Zaprzestano więc rekultywacji na długi okres, do roku 2000. W roku 1998 pojawił się pomysł upieczenia dwóch pieczeni na jednym ogniu, opracowano projekt ( „OIKOS” Sp. z o.o. z Gdańska), w którym założono rekultywację osadami ściekowymi z oczyszczalni „Wschód” zmieszanymi z nasionami traw i zmieszanymi w betoniarce z wodą w stosunku 1:1. Wydajność tego urządzenia to ok. 1,5 tony na dobę. W tym wypadku pomysłodawcy nie wzięli pod uwagę poprzednich doświadczeń z hydroobsiewem, z premedytacją zaczęto wywozić na hałdę komunalne osady ściekowe zawierające w swoim składzie duże ilości metali ciężkich, jaja pasożytów jelitowych. Nie brano pod uwagę faktu, że sam osad ściekowy po zmineralizowaniu nie wytworzy warstwy glebowej potrzebnej do wytworzenia trwałej szaty roślinnej. Praktyka pokazała, że na warstwie nawiezionych osadów ściekowych nie wyrosła trawa(kwaśne osady ściekowe i kwaśne podłoże z fosfogipsu), wyrosły natomiast jednoroczne rośliny kwaśnolubne, samosiejki typu komosa biała, przytulia czepna, rzepak oraz cała gama innych w mniejszych ilościach. Rośliny te nie są w stanie wykształcić trwałej okrywy roślinnej, nie opłaca się ich nawozić i podlewać. Skutek jest taki, że w okresach suszy, po zakończeniu wegetacji rośliny usychają, natomiast osad po wyczerpaniu z niego składników odżywczych, staje się bezproduktywną mineralną masą z metalami ciężkimi, zdolny jedynie do pylenia i narażony na wypłukiwanie. Niespełniony zostaje właściwie zasadniczy cel rekultywacji wykształcenie warstwy glebowej i wytworzenie trwałej okrywy roślinnej związanej z podłożem. W związku z tym nie wiadomo jakie są przesłanki urzędników wydających w imieniu Wojewody decyzję na taką „rekultywację”. W decyzji tej, powołującej się na omawiany projekt „OIKOS” wydaje się zgodę na wywiezienie w ciągu roku 10 000 ton osadów ściekowych, natomiast wg projektu przedstawioną metodą można jedynie zagospodarować, przyjmując wszystkie dni w roku maksymalnie 550 ton. Czyżby w tak poważnej decyzji z góry założono, że osady będą wysypywane z ciężarówek i rozgarniane spychaczem wg zasady aby dużo i szybko. A gdzie tu miejsce na domieszki traw, domyślnie, ponieważ trawa i tak nie wyrośnie to po co marnować nasiona. I jeszcze jedna uwaga, osady ściekowe ze względu na zawartość w nich pewnych ilości metali ciężkich, jaj pasożytów i ewentualnie bakterii podlegają pod specjalne przepisy ustawy o odpadach oraz ich gospodarcze wykorzystanie szczegółowo reguluje rozporządzenie MŚ z 2002 roku. W rozporządzeniu tym wskazuje się kierunki wykorzystania osadów ściekowych i ograniczenia dawek wynikające z zawartości metali ciężkich. Nie można więc tak sobie dowolnie wyrzucać osadów ściekowych, zwłaszcza na grunty rolne i hałdy fosfogipsów. W 2004 roku w województwie pomorskim zaczęła działalność firma, która umyśliła sobie, iż grunty Żuław są tak zdegradowane, że należy im się nowa warstwa glebowa. Za zgodą urzędników, zaczęła wywozić na grunty żuławskie, mieszaninę osadów ściekowych z lotnymi popiołami z elektrociepłowni w dawkach od 1000 do 6000 ton na ha, czyli tworzyła nową warstwę o grubości od 10 do 60 cm. Proceder ten na szczęście został powstrzymany, ale nie zniechęciło to firmy do dalszych eksperymentów. Temat na następne opowiadanie. Wracając do sprawy rekultywacji fosfogipsów, chciałbym jeszcze raz zapytać, jaki interes może mieć urzędnik wydający decyzje niezgodne z prawem, niekorzystne dla środowiska, korzystne natomiast dla oczyszczalni Wschód i GZNF. Istnieją różne sprawdzone w innych krajach metody rekultywacji hałd, po co wymyślać więc coś, co nie zabezpiecza hałdy przed pyleniem, promieniowaniem i odciekami. Nie zawsze w życiu liczy się tylko zysk finansowy, pomyślmy jeszcze o mieszkańcach, a nawet o zwierzętach. Wiadomość z ostatniej chwili, wstrzymana przez ponad dwa lata rekultywacja hałdy osadami ściekowymi, będzie niebawem kontynuowana. I kto tu rządzi?
    Trudno się temu wszystkiemu dziwić, jeżeli uznany autorytet od zagospodarowania osadów ściekowych prof. Siuta, spłodził za pieniądze GZNF hymn pochwalny na temat rekultywacji hałdy, zaprzeczając własnym zaleceniom zawartym w swoich publikacjach. Ponadto na forum publicznym wyraził pogląd, że z hałdy można zrobić atrakcję turystyczną i rekreacyjną. Wskazuje to na fakt, że godzinny pobyt Pana profesora na hałdzie wpłynął niewątpliwie na jego osobowość, co potwierdził wyrażając pogląd, że wysoki poziom wód gruntowych pod hałdą zapobiega przedostawaniu się szkodliwych substancji z hałdy do wód gruntowych.