W dniu 8 czerwca 2006 roku obyło
się na Wyspie Sobieszewskiej w Hotelu Orle sympozjum "Fakty i mity -
składowisko fosfogipsów w Wiślince a środowisko" zorganizowane przez
GZNF "Fosfory".
W sympozjum udział wzięło grono naukowców m.in.:
prof. Jan Hupka - Politechnika Gdańska,
prof. Sławomir Sterliński - CLOR Warszawa,
prof. Barbara Adamowicz-Klepalska - Akademia Medyczna w Gdańsku,
prof. Zbigniew Dobrzański - Akademia Rolnicza we Wrocławiu,
prof. Jan Siuta - Polskie Towarzystwo Inżynierii Ekologicznej w
Warszawie,
mgr inż. Jan Ślusarczyk - Okręgowa Stacja Chem.-Rol. w Gdańsku,
mgr Kalina Mamont Cieśla - CLOR,
oraz zaproszeni goście, m.in.:
Piotr Ołowski - Wojewoda Pomorski
Jan Kozłowski - Marszałek Województwa Pomorskiego
Magdalena Kołodziejczak - Wójt Gminy w Pruszczu Gdańskim
Celem spotkania grona naukowego było
przedstawienie wyników badań, które dotyczyły oddziaływania
składowiska fosfogipsów w Wiślince na środowisko.
Wypowiedzi zgromadzonych jednoznacznie wskazywały,
iż hałda nie działa ponadnormatywnie na środowisko. Dyrektor GZNF
Andrzej Szymańczak również przytaczał "fakty" oraz obalał "mity"
dotyczące składowiska jednym z nich było pylenie, a właściwie
jego brak. Według jego opinii fosfogips nie pyli, bo zawiera 20%-30%
wilgoci, posiada zdolności wiązania i na powierzchni tworzy
skorupę. To że hałda pyli nie jest mitem, co udowadniają zdjęcia które
można zobaczyć na stronie głównej.
Padły
również inne ciekawe poglądy dotyczące fosfogipsu, prof. Zbigniew
Dobrzański proponował jego dodawanie do pasz zwierzęcych, przy czym na
tym samym sympozjum zauważono, że ze względu na zbyt duże
promieniowanie fosfogips nie może być stosowany jako podsypka pod
budowę dróg. Natomiast prof. Barbara Adamowicz-Klepalska stwierdziła,
iż fluorozy w Polsce nie spotkamy a problem Wiślinki wynika ze złej
higieny jamy ustnej mieszkańców. Pani profesor zaleca duże dawki
Fluoru, gdyż zęby z podwyższoną ilością fluoru nie mają ubytków.
Istnieje wiele zastrzeżeń co do metod
badawczych jak i wyników, na których opierała się konferencja.
Drastycznie zredukowano w ostatnim czasie ilość punktów
pomiarowych (t.z.w.
piezometrów) w okolicy hałdy a nieprawidłowości w przeprowadzaniu badań
zauważali sami
mieszkańcy. Spotykano się z tym, że podczas badań zwierząt hodowlanych
nie chciano badać osobników chorych i osłabionych, wybierano
jedynie te najbardziej reprezentacyjne. Zauważono również że badania
powietrza wykonywano w czasie gdy wiatr nie wiał od strony hałdy. W
sprawozdaniach z badań źródłem kierunku wiatru była stacja w Gdyni
Orłowie. Dlaczego nie brano pod uwagę stacji meteorologicznej w
Świbnie? Przyrządy do pomiaru opadu pyłu zostały tak skonstruwane że
zbierały opad pyłu z wiatru wiejącego z kierunku przeciwnego niż
składowisko. Opinia pani prof. Barbary Adamowicz Klepalskiej na temat
fluoru jest powszechnie znana w środowisku stomatologicznym i nie
spotyka się ono (łagodnie mówiąc) z pozytywnym przyjęciem.
Na konferencji obecni byli wyłącznie zaproszeni
goście. Zaraz po pierwszej prelekcji wojewoda i marszałek odczytali
wspólne stanowisko w sprawie składowiska które można by streścić w
trzech słowach: hałda nie szkodzi. Nie zaproszono z własnymi
prelekcjami oponentów składowiska. Kolejni prelegenci usiłowali
udowodnić iż hałda nie szkodzi. Wszelkie problemy jakie zaobserwowano
zbagatelizowano a głosy protestu ze strony Walentyny Trokowicz zostały
wyśmiane i skomentowane słownie w bardzo nieprofesjonalny i niemiły
sposób. Wydawało się, iż prelegenci zostali zaproszeni w celu poparcia
stanowiska GZNF "Fosfory". Nie mieliśmy tu do czynienia z rzeczywistą
dyskusją na naukowym poziomie. Świadczy o tym chociażby prelekcja
Zbigniewa Dobrzańskiego pełna żartobliwych rysunków i żartów słownych
oparta na materiale przygotowanym dla studentów. Szkoda, że sympozjum
zorganizowane zostało przez jedną ze stron sporu o hałdę a nie przez
niezależnego mediatora, który pozwoliłby wypowiedzieć się zarówno
jednej jak i drugiej stronie, oraz określić jakie są rzeczywiste "Fakty
i mity" składowiska w Wiślince.
Nieformalna Grupa Inicjatywna "Fosfi"