Agata Cymanowska, Dziennik Bałtycki, 2007-10-30

Chcą dorzucać więcej fosfogipsów na hałdę

Spore emocje i walka na argumenty - tak wyglądało trwające godzinę, spotkanie przedstawicieli organizacji ekologicznych z wojewodą pomorskim Piotrem Karczewskim oraz nieoczekiwanie z przedstawicielami Fosofrów.


15 listopada poznamy projekt zamknięcia hałdy.
(fot. Grzegorz Mehring)
- Ilość fosofogipsu, na którą otrzymaliśmy pozwolenie od wojewody, jest bezwzględnie niewystarczająca, aby bezpiecznie i odpowiedzialnie zamknąć składowisko - tłumaczy Wiesław Hałucha, prezes zarządu Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych "Fosfory".Słowa te zaskoczyły ekologów, którzy obawiają się, że oznacza to kontynuację produkcji kwasu fosforowego.

Hałucha dodaje, że nie ma dziś alternatywy, by do zamknięcia hałdy wykorzystać jakikolwiek inny materiał.

- Czujemy się lekceważeni przez wojewodę i domagamy się lepszego dostępu do informacji dotyczących hałdy w Wiślince - mówi Monika Orzechowska z Nieformalnej Grupy Inicjatywnej "Fosfi".- Zakład może nas zaskarżyć, że dopuszczamy osoby, które nie są stroną w sprawie - broni się Hanna Dzikowska, z-ca dyrektora Wydziału Środowiska i Rolnictwa PUW w Gdańsku.

Urzędnicy czekają obecnie na opinię ministra środowiska odnośnie nowego pozwolenia zintegrowanego na produkcję, które minister uchylił w czerwcu. Tymczasem NGI Fosfi wysłała pismo do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego "z prośbą o jak najszybszą interwencję w sprawie negatywnego oddziaływania na środowisko składowiska fosfogipsów w Wiślince należącego do GZNF Fosfory oraz błędów proceduralnych i lekceważenia interesów społecznych przez władze lokalne reprezentowane m.in. przez PUW w Gdańsku".