Agata Cymanowska, Dziennik
Bałtycki, 2007-12-27 Marszałek zdecyduje za wojewodę, czy zamknąć hałdę?Najprawdopodobniej
to nie wojewoda pomorski, ale marszałek województwa zdecyduje o
zamknięciu składowiska fosfogipsów w Wiślince. Od nowego roku Wydział
Środowiska, który dotąd podlegał wojewodzie, ma znaleźć się w
strukturach Urzędu Marszałkowskiego. Jednak to urzędnicy wojewody
przygotowują opinię do projektu, który Gdańskie Zakłady Nawozów
Fosforowych "Fosfory" złożyły do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego na
początku grudnia. - Zwróciliśmy się z prośbą o opinię m.in. do profesora z Uniwersytetu Warszawskiego - wyjaśnia Hanna Dzikowska, zastępca dyrektora Wydziału Środowiska i Rolnictwa PUW. Tymczasem do 15 stycznia zarząd Fosforów ma czas na wypełnienie zarządzenia wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. - Zobowiązaliśmy Fosfory do zabezpieczenia składowiska przed możliwością przedostawania się odcieków do Martwej Wisły - tłumaczy Iwona Boruchalska, szefowa Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. WIOŚ po naszym sygnale, przeprowadził w połowie grudnia na składowisku kontrolę. - W ubiegłym tygodniu znowu byliśmy na hałdzie i jest trochę lepiej, ale ciągle niewystarczająco dobrze - podkreśla Monika Orzechowska z Nieformalnej Grupy Inicjatywnej "Fosfi". Zgodnie z dyrektywami unijnymi, hałda w Wiślince powinna zostać ostatecznie zamknięta do końca 2009 roku. Potem odbędzie się jej rekultywacja, a następnie około 30-letni monitoring. |