Agata Cymanowska, Dziennik Bałtycki, 2008-01-17

Martwa Wisła czeka na pompę

Gdańskim Zakładom Nawozów Fosforowych "Fosfory" po raz kolejny nie udało się dotrzymać w terminie zobowiązań pokontrolnych zaleconych przez Wojewódzki Inspektorat Środowiska w Gdańsku.

Do 15 stycznia zakład miał zabezpieczyć składowisko przed możliwością przedostawania się odcieków do Martwej Wisły.

- Fosfory poprosiły o więcej czasu na wypełnienie zaleceń - mówi Hanna Boruchalska, naczelnik Wydziału Inspekcji WIOŚ w Gdańsku.


Po zamknięciu hałda będzie monitorowana przez 30 lat.
Mirosław Piepka, rzecznik Fosforów tłumaczy, że zakład potrzebuje więcej czasu, ponieważ jest w trakcie instalowania drugiej pompy, która zapobiegnie ewentualnym przeciekom z hałdy do rzeki.

- Jeśli zdarzy się sytuacja jak w grudniu, gdy mieliśmy dwudniową awarię pompy, zawsze będzie opcja awaryjna - dodaje Piepka.

Ekolodzy uważają, że druga pompa, choć potrzebna, nie rozwiązuje problemu.

- Pamiętajmy o tym, że zakład nie od dziś, a od wielu lat nie radzi sobie z zabezpieczeniem składowiska - podkreśla Monika Orzechowska z Nieformalnej Grupy Inicjatywnej "Fosfi". - Działania zakładu wciąż bardziej leczą objawy niż przyczyny. Lepiej byłoby uszczelnić wał niż stosować zabiegi jedynie kosmetyczne.
WIOŚ zapowiada wkrótce kolejną kontrolę.

- Nie powinniśmy oczekiwać cudów, to wszystko są to tylko działania doraźne - zaznacza Boruchalska.

Na hałdzie cały czas trwają prace zmierzające do ukształtowania terenu i budowy drogi.

- Od 2 miesięcy nie wwieźliśmy tam ani grama świeżego fosfogipsu - zapewnia Piepka.

Nie zmienia to jednak faktu, że do Wiślinki trafi jeszcze ok. 500 tys. ton tych odpadów powstałych przy produkcji kwasu fosforowego.

Kto decyduje

Decyzje odnośnie składowiska od dnia 1 stycznia 2008 należą do kompetecji marszałka województwa pomorskiego.

Wcześniej w sprawach Wiślinki decydował wojewoda pomorski. Marszałek zaakceptuje lub odrzuci m.in. projekt techniczny zamknięcia składowiska, który Fosfory złożyły do wojewody na początku grudnia 2007 r. Urzędnicy wojewody zwrócili się z prośbą o zaopiniowanie projektu m.in. do naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Przyglądamy się sprawie na bieżąco - zapewnia Małgorzata Pisarewicz, rzecznik prasowy marszałka pomorskiego.

Zgodnie z dyrektywami UE, składowisko zostanie zamknięte do końca 2009r.