Agata Cymanowska, Dziennik
Bałtycki, 2008-03-13 Wiślińska hałda kontrowersjiDo grudnia 2009 roku składowisko fosfogipsów w Wiślince ma zostać zamknięte. Tego wymagają przepisy unijne i tak zdecydował marszałek województwa pomorskiego. Kontrowersji i emocji wokół hałdy jednak nie ubywa.- Prace zmierzające do zamknięcia składowiska przebiegają zgodnie z projektem, nie odnotowaliśmy przecieków do Martwej Wisły ani pylenia, nie ma żadnych osuwisk ani powodów, by nie wierzyć fachowcom - entuzjastycznie opowiada Anna Grapatyn-Korzeniowska, z-ca dyrektra Departamentu Środowiska, Rolnictwa i Zasobów Naturalnych w Urzędzie Marszałkowskim.
Tak też zapewniają przedstawiciele Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych "Fosfory". Mniejszy entuzjazm w tej kwestii wykazują przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. - O tym, że jest dobrze, będziemy mogli powiedzieć dopiero za jakieś 10 lat - przyznaje Iwona Boruchalska, naczelnik Wydziału Inspekcji WIOŚ w Gdańsku. - Tymczasem pozostało nam przeprowadzać kontrole, co robimy. Z kolei przedstawiciele organizacji społeczno-ekologicznych nie kryją swojego zaniepokojenia odnośnie oddziaływania prowadzonych na hałdzie prac na środowisko naturalne. - Otrzymaliśmy opinię Naczelnej Organizacji Technicznej z Warszawy [największa polska organizacja inżynierska - dop. red.], w której stwierdzono, że pewne aspekty związane z zamykaniem składowiska należałoby ponownie przemyśleć - ujawnia Monika Orzechowska z Nieformalnej Grupy Inicjatywnej "Fosfi". - Czekamy teraz na spotkanie z urzędnikami marszałka, aby przedstawić im te wątpliwości, oraz na odpowiedź odnośnie naszej prośby o uznanie nas za stronę w postępowaniu administracyjnym. Wicemarszałek Leszek Czarnobaj, który wspólnie z autorami projektu technicznego zamknięcia hałdy, wizytował wczoraj składowisko, podkreśla, że cały czas czuwa nad procesem jego zamykania. - Dla nas najważniejsze jest to, aby proces odbywał się zgodnie z decyzją i w oparciu o zatwierdzony projekt - podkreśla wicemarszałek Czarnobaj. Przyjrzeć się pracom na hałdzie chcieli też przedstwiciele organizacji Fosfi, ale odmówiono im wstępu na teren składowiska. - Najpierw deklaruje się nam chęć współpracy, a potem odmawia się udziału w takiej wizytacji bez podawania żadnego konkretnego powodu - skarży się Orzechowska. Przedstawiciele Fosfi żalą się, że są przez urzędników marszałka lekceważeni. Jak pisaliśmy wcześniej, sprawą zainteresowali się nawet przedstawiciele rzecznika praw obywatelskich. Krzysztof Szerkus, pełnomocnik terenowy RPO, potwierdza, że pojawiły się uzasadnione wątpliwości, czy postępowanie prowadzone jest prawidłowo. - Jestem do dyspozycji organizacji społeczno-ekologicznych, podobnie jak dokumentacja - zapewnia wicemarszałek Czarnobaj. - Nie może być jednak tak, że organizacje te chcą brać udział w każdym spotkaniu dotyczącym hałdy. Urzędnicy marszałka spotkają się po raz kolejny z przedstawcielami Fosfi 7 kwietnia. - Potem będziemy się kontaktować przez rzecznika - dodaje Grapatyn-Korzeniowska. Jeszcze pół miliona ton odpadów O budzącej kontrowersje, istniejącej ponad 40 lat, hałdzie fosfogipsów po raz kolejny zrobiło się głośno na początku ubiegłego roku, gdy wykryto m.in. przecieki do Martwej Wisły. Wiosną 2007 r. Fosfory nie uzyskały już pozwolenia zintegrowanego na funkcjonowanie składowiska. Do Wiślinki do końca 2009 r. ma trafić jeszcze w sumie ok. 500 tys. ton świeżego fosfogipsu. [podkreślenia - Fosfi] |