|
Agata Cymanowska, Dziennik Bałtycki, 2008-09-30
Hałda w Wiślince pod lupą Brukseli
Chodzi o możliwość naruszenia przepisów dyrektywy 96/61/EWG, dotyczącej zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli. O nieprawidłowościach w październiku ubiegłego roku powiadomili Brukselę ekolodzy z Nieformalnej Grupy Inicjatywnej Fosfi. Kilka dni temu dostali odpowiedź z KE Dyrekcji Generalnej Środowisko. - Dotychczas czuliśmy się lekceważeni przez lokalne władze, więc cieszymy się, że Komisja Europejska podeszła poważnie do tej sprawy - podkreśla Monika Orzechowska ze stowarzyszenia Nieformalna Grupa Inicjatywna Fosfi. - Tym bardziej, że KE otwiera sprawy odnośnie niewielkiej liczby napływających do niej wniosków, a już w ogóle rzadko jeśli chodzi o skargi osób prywatnych, a jako takie wysłaliśmy nasze pismo. Członkowie Fosfi od długiego już czasu na bieżąco monitorują to, co dzieje się na hałdzie w Wiślince. - Od dwóch miesięcy niewiele się tam dzieje, od strony Martwej Wisły uschła nasadzona wierzba, a do tego zasypano rów opaskowy, choć Fosfory nie przedstawiły projektu tych prac - mówi Orzechowska. Mirosław Piepka, rzecznik prasowy Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych "Fosfory", właściciela hałdy, zapewnia, że prace związane z zamykaniem składowiska przebiegają zgodnie z planem. - Prowadzimy między innymi prace przy budowie przypory drogi na wierzchowinę - wyjaśnia Piepka. - Z nasadzonej wierzby uschło tylko trzy do czterech procent. - Nie wiemy o otwarciu sprawy przez Komisję Europejską, ale jeśli będzie to wymagane, przedstawimy wszystkie niezbędne dokumenty - mówi Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa pomorskiego. - Nie mamy powodów do obaw. Prace na hałdzie odbywają się obecnie na podstawie pozwolenia na odzysk fosfogipsów. Zgodnie z dyrektywami unijnymi, istniejące od 1969 roku składowisko ma zostać zamknięte do końca 2009 roku. |