Zielona
strona szkodliwej hałdy
Pełna kontrowersji i emocji
publiczna dyskusja na temat oddziaływania hałdy na środowisko naturalne
i jego mieszkańców, skłoniła władze gdańskich Fosforów do podjęcia
konkretnych decyzji.
Podczas
konferencji prasowej przedstawiono raport opracowany przez prof. dr.
hab. inż. Eugeniusza Dembickiego i dr. inż. Włodzimierza Cichego,
wspólnie z kilkunastoma naukowcami z Politechniki Gdańskiej. Dokument
jest wstępną propozycją sposobu zamknięcia i rekultywacji składowiska
fosfogipsów. Jeśli zostanie zaakceptowany, a wszystko na to wskazuje,
docelowo hałda ma zostać zamknięta do 30 października 2007 roku. -
Takiego działania, opartego na pomiarach i badaniach, oczekuje
województwo - wyjaśnia Hanna Dzikowska z-ca dyrektora Wydziału Ochrony
Środowiska Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Dopiero gdy wpłynie
wniosek do urzędu, będziemy mogli się do niego odnieść.
Optymistycznie
nastawiony jest też Andrzej Szymańczak, prezes Fosforów. - Myślę, że
program zostanie zaakceptowany - mówi.
Naukowcy są w trakcie
badań. Wykonane dotąd wiercenia wykazały, że podstawa hałdy jest bardzo
twarda. - Obszar jest jednak na tyle duży, że ciężko określić, czy
warstwa jest wszędzie jednolita - zaznacza dr Cichy.
Zamknięcie
hałdy przebiegałoby etapowo, ze względu na konieczność rekultywacji
biologicznej. - Wąwóz zostanie całkowicie zamknięty, skarpom nadamy
bezpieczne nachylenie i zbudujemy drogę dojazdową na tzw. wierzchowinę
- wylicza dr Cichy. Uszczelnienia wymaga kanał wokół hałdy, a w tym
celu niezbędne jest wykonanie dodatkowego zbiornika retencyjnego. Z
kolei sama rekultywacja biologiczna hałdy polegałaby na obsadzeniu jej
roślinnością.
- Wszystko idzie w dobrym kierunku - ocenia
plany Łukasz Supergan z Greenpeace. - Po raz pierwszy władze Fosforów
przyznały, że problem istnieje. We wstępnej propozycji zawarto wiele
elementów, które znalazły się też w naszym raporcie. Mamy jednak kilka
wątpliwości, a dotyczą one między innymi wykorzystania świeżego
fosfogipsu.
Fosfogipsy nie będą już składowane w Wiślince. Co
to oznacza dla zakładu? - Od wielu lat prowadzimy inwestycje,
przestawiamy się na produkcję bezodpadową - tłumaczy prezes Szymańczak.